W twoje serce

Zajrzę jednak w twoje serce. Szczególnie dokładnie i delikatnie. I co w nim. Spojrzę.
Słono w smutku zwykłym i w tym takim nagłym. W przypomnianej nagle tęsknocie za kimś kogo nie ma, albo tęsknocie za kimś kogo nigdy nie było.

Zapamiętane radości są nad wyraz szczęśliwe w swoim czasie. I perlista radość, i cudne, mocne szczęście.
W serca atomach są wszystkie momenty. Dobre i złe. Zwykłe i szczególne zazwyczaj. Zwykłość szczególna, niezwykłość zwykła.

Tak samo się do nich jak ty uśmiecham i zamyślam. Wszystko było ważne. Nawet te drzwi zamknięte i cisza za nimi. I łyk zimnej wody. I czas który mijał, tykał niesłyszalnie. Pierwsza i ostatnia strona. Wzięty oddech i…

Położę twoje serce delikatnie na poduszce. Niech śpi. Tu obok miliardów innych serc. Patrzę na nie jak na śpiące małe dzieci. Chcę by miało dobre sny i dobre życie. Ale przecież nigdy nie bywa jedynie dobrze.
W sercu recepturze czułości i bólu znajdzie się wszystko. I czarne i białe i szare i kolorowe przecież. Tak musi być i tak będzie.
Trzeba czuć, bez czucia nie ma życia.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *