Dość głupi wiersz o miłości

Ja proszę Pani nie znam się na miłości,
Mnie ona zupełnie nie wychodzi.
Do miłości nie mam serca wcale,
Uczucia mam takie rozmazane.

Te westchnienia i czekania – to na nic,
I dłużący się czas – tak proszę Pani.
Bo to tak szybko przechodzi,
Tyle by na odrobinę w duszy zamącić.

Świeczki i ciastka, kawy i winka,
A biometria naszych serc jest inna.
I pani tak to przeżywa i jest nieszczęśliwa,
Ja do tego nie mam serca, a Pani psuje się makijaż.

Połączenia ze sobą mamy nieodebrane,
Ja dzwonów i dzwonków nie słyszałem.
Na miłości nie znam się wcale,
Ale właściwie jest mi z tym fajnie.