Miesiąc: Lipiec 2020

Studnia

W życie i w sen – jak kamień w studnię.
We śnie jest dzień. A ja śpię.
Sennik wylosuje los i życie. Na ślepo.
Puste oczodoły zaglądają w dno.
W studnię zbyt długo patrzeć – nie wolno.
Studnia wtopienia duszy.
Nasłuchuje zimnego echa.
Mnie tu nie ma.
Mnie takiego jak jestem – nie ma.
Nie oddycham.
W studni płaczu i deszczu.
Jestem duszą i studnią.
Wodą w skorupach kamieni.
Wszystko wiem i niczego nie pamiętam.

Teoria tekstury człowieka

Za mną i jakby w sobie, zmoczony ciemnym światłem, w trwaniu po następne. Nie jestem pewien czy czekam, czy wyczekuje, czy się spodziewam, czy chcę – niczego nie jestem pewien w sobie.
Tekstury dni i nocy są poszarpane i ostre – obce i niezrozumiałe. Piękno wymieszane ze strachem, jak woda z błotem.
Zanim nadejdą odpowiedzi i zanim coś się przejaśni. Płonę w swoich oczach, popieleję i niknę. Szybko jest za późno.
Wszystko jest za mną i jeszcze dalej jest w sobie i we mnie.
Odciski ludzi w mojej historii są jak poręcze schodów tak samo na górę i w dół.
Milczę, ale słowa w myśli nie milczą.
To tylko jeden człowiek – ja. Ten jeden taki dla tekstur dni i nocy bez znaczenia.