Wysłowienie i wyterminowienie

Na początku słowo było. Tak przynajmniej wiemy, słowo, a zatem zbiór liter, które coś określają. Różne zawijasy pozwalają nam na wyrażenie, na zdanie, na książkę, na ideę… na wiele albo na byle co. Kultura „byle czego” w której tkwimy nie zasługuje na większe emocje. Nasze – niby też i moje – czasy są emanacją próżności i mało wyrafinowanej głupoty. Możliwe, że to cecha każdego czasu, ale ja znam tylko ten „mój” i jest on właśnie głupawy. A ja w nim uczestniczę. Tak samo jak wszyscy pompuje próżność demona „byle czego”.

Gdy już wymyślono idee, wtedy gdy udało się człowieka do nich przekonać, nastąpiło uwięzienie. Uwięzienie jest jak najbardziej właściwe i stosowne dla idei za którą trzeba cierpieć, a nawet i dramatycznie umierać. Bo Idea to też demon, który lubi żreć swoich fanatyków. Bez zjadania nie ma życia.

Jak się uda dobrze oblepić gliną koncepcji i wartości człowieka to jest on znakomitą skamieliną, do utwardzania stworzonej rzeczywistości. A rzeczywistość każdej idei, religii, systemu prowadzi do tego samego. Do władzy. Panowanie jest wybrukowane duszami niewolników. Panowanie wymaga niewoli. Pan to system, Pan to Bóg, Panem może być coś dokładniej nieokreślonego i płynnego. Czyli też system, też Bóg, też ustrój (czyli system).

Ofiara idei

Idei nie da się stworzyć bez ofiar. Ale co potwierdza historia, zawsze jest wiele chętnych by ofiarą być. Umrzeć za koncepcję. Ba – każda religia bez udawania wymienia jakie ofiary są potrzebne i konieczne. Ofiara – czyli złożenie czegoś w darze. W kulturze chrześcijańskiej nawet Syn Boga i Bóg – składa się w ofierze by odkupić u Ojca winy za grzechy ludzi. Dlaczego? Czy nie wystarczy poprosić? Przeprosić? Po co jest ofiara z ludzkiego życia? Tak musiało być. I tu dochodzimy do tego…, że idea nie wymaga wyjaśnień. Ma w pewnym zakresie być bezkrytyczna i bezdyskusyjna.

Jest nauka w słowach od Boga, ale z założenia, że tak to ma być i oczywiście jesteśmy w tym wszystkim wolni. My ludzie. Wiara daje kierunki, reguły, pouczenia, daje nadzieję, że genetyczny strach przed nieistnieniem można ukoić wizją nieśmiertelności. Oczywiście pod pewnymi warunkami.

Bóg i religia to tylko prosty przykład. Od czegoś trzeba zacząć. Inne wielkie religie też cenią sobie dosłowność ofiary – żeby nie było. A jednak – żywy człowiek jest lepszy od martwego. Żywy może być niewolnikiem, umarły jest nikim. Skamienieje lub zgnije.

Co to to jest ten system? Jest to zbiór słów, które tworzą pojęcia, a pojęcia tworzą reguły władzy. W zamian za wiarę w system otrzymasz nadzieję. Obietnicę ale nie przysięgę, zresztą co te słowa znaczą? Obietnice zwykle czcze, przysięgi przesadzone lub niemożliwe do dotrzymania.

Niewolnicy nie potrafią być wolni. Niewola nie może być wolnością. Wolność można łatwo zamienić w niewolę.

Słowa nie mają znaczenia. Terminy są błędne lub posiadają tyle interpretacji, że przestają cokolwiek wyrażać. Wysłowienie – odrzucenie pierwotnych słów. Wysłowienie aby słowa stały się niemymi pierwotnymi dźwiękami.