Smalec fabularny

Smalec fabularny

Fabuła powinna być jak gęsty, zamarznięty smalec. Pozornie biała, a jednak trudna i głęboko tłusta. Bardzo tłusta, w tym tłuszczu jest esencjonalność i kaloryczność historii. Jest też tajemnica, bo to co zmrożone (aż nadto) jest niepokojąco blisko śmiertelnego letargu. Letargu niczym Śpiąca Królewna – niby martwa, a wszyscy mają nadzieję, że lód (w naszym przypadku smalec) się stopi, a piękność otworzy żywe oczy.

Mróz hibernuje historię i wstrzymuje parę oddechu. Zamrożone wygląda prawie jak żywe, a przynajmniej jest zakonserwowane. Przejście między życiem, a śmiercią jest cyklem kroczenia. Zamrożenie jest zatrzymaniem. Trochę chorym i niepokojącym wstrzymaniem nieuchronnego losu. Oszustwem. Może i romantycznym, ale jak sobie uwzględnić w pamięci, że Lenin (wiecznie żywy) to wypatroszona kukła z wstrzymanymi procesami rozkładu… no to jednak niesmacznie. Można powiedzieć perwersja socjalistyczna… ale są i mumie egipskie, są sarkofagi i inne takie co to na widok publiczny.

Fabuła to historia. Nic tak nie odrętwia jak historyczne opowiastki – fikcja nie dogoni rzeczywistości. Fabuła bezwzględności i braku umiaru. Ludzkość – biedny rój stworzeń, które się żrą o idee. Zwierzęta walczą o żarcie albo terytorium. My tylko szczerzymy porcelankowe kły, ale ostrożnie żeby nie uszkodzić wątłej szczęki odzwyczajonej od szarpania mięcha. Jako vegńscy i hipsterscy nie umiemy gryźć ani kąsać. Raczej mielimy i żujemy bezsmakowe papki z bezglutenowego i super bio szajsu. I taka ta nasza agresja – na pokaz i niegroźna.

Smalec odszedł w zapomnienie. Chłopu dawał on siłę wołu i wskazywał prostą drogę orki – nawet jeśli w spróchniałych zębach musiał mleć chomąto. I tak wiosna, lato, jesień, zima.

Fabuła życia już nie jest gęsta i tłusta. Jest miękka i choć smalec też taki może być, to miękkie podbrzusze to wynik braku walki i hartowania ciała i ducha w ogniu nadludzkiego zrywu. Fabuła jest byle jaka. Więc w tym smutnym Continuum trzeba ją posłodzić jakąś alternatywą. Utopić się (nie upić – czytaj uważnie) i zapomnieć.

Ludzkość śpi jak Królewna, choć jest znacznie od niej brzydsza. Może jak Kurewna? Nad ludzkością nie ma transparetnej tafli, przykrywa sterta śmieci i braku znaczenia.

Dodaj komentarz

Close Menu
%d bloggers like this: