z pamiętnika polityka

Nas polityków można podzielić z grubsza na dwie kategorie. Na dziwaków i dziwkarzy. Jedni i drudzy mogą być groźni... i bywają groźni. Motywacje są różne, ale dość często małostkowe, ba nawet prymitywne. Zdziwilibyście się jak bardzo. Społecznie postrzega się nas jako takich lepszych i ważniejszych, a czasami nawet mądrzejszych. Nic bardziej mylnego. Politycy tworzą zgraję chaotyczną i głupią. To tak jakby zwolnić z poprawczaka połowę "wychowanków" i zapewnić im... immunitet prawie na wszystko. Przepustka do bezkarności wydana przez najjaśniejszą. W tym przedszkolu mamy skrzynkę z granatami i będziemy się dobrze bawić. Tak, tak... może się tak zdarzyć (bo się przecież zdarzało), że ktoś wyleci w powietrze w sposób tajemny, ale za to na amen. Niech naprawdę nie będzie naiwny, że Polska i przede wszystkim Polacy gówno ich obchodzą. Owszem mają zakodowane slogany, przekazy i zestaw słówek, które wtłoczyło im sprytne kierownictwo. Intelektualiści czy moraliści w większej liczbie są niewskazani. W zamian za lojalność i zasadnicze trzymanie własnych przekonań krótko za mordę, otrzymuje się pakiet rozrywek, które nie są dostępne dla innych obywateli. Takie zabawy są tylko dla polityków i mafiozów. Bawimy się kadencyjne... kto jest cwany ten zalicza kilka 4 letnich cykli parlamentarnych. Jeden minister sprowadzał na nocnoporanne korytarze resortu…

Czytaj dalej
Close Menu