Kebab polski

Warszawska kebabownia na niewielkiej powierzchni karmi różnych delikwentów. Od smarketerii w typie gimnazjalnym, przez pryszczatych podrostków w dresach Legii wysłanych przez Ojca lub starsze rodzeństwo po kebsa i tortillę (czy coś), kończąc na wydziaranych w tribale kolesiach rzucających groźne spojrzenia i rozmawiających o czymś za 10 koła. Założę się o drobiowego na grubym, że zaglądają tu i też mundurowi… ale oni to biorą tylko na wynos. Tygiel społeczny po polsku, bo choć to kebabownia - czyli powiedzmy orient- to jednak polska i jadalna bardziej niż cokolwiek znanego współczesnemu “zasiedleńcowi” Stolicy. Kebab KING… of Poland. To nie jedzenie - to styl życia. Sytuacja tyka nie tylko miasto z Pałacem im. Stalina (przyjaciela wszystkich dzieci) - tak jest od Helu do Ustrzyk Dolnych (czy tam Górnych). Kebs.

Czytaj dalej

Twin Praga

U Davida Lyncha w "Twin Peaks" unosi się dym z komina elektrowni (?). Wszędzie mgła i las. W tej kiczowato amerykańsko prowincjonalnej rzeczywistości snują się ludzie i duchy, szalone, pokraczne i niebezpieczne. Miasteczko z gęstą i czarną jak kawa agenta Dale Coopera jest dziwną tajemnicą, a przy tym jeszcze dodatkowo ciasto wiśniowe i niewinny uśmiech (niezłego ziółka w gruncie rzeczy) Laury Palmer. A tu, teraz i tymczasem… w największej mazurskiej wsi, pewnego wietrznego dnia, na wybiegu dla niedźwiedzi biedny, wyliniały po zimie misiek brunatny przez 30 min człapie 2 metry w jedną, 2 w drugą stronę. Przygnębiające. Po drugiej stronie ruchliwej Alei Solidarności tkwi stary i znany bar mleczny - Rusałka. Miejsce z domowymi obiadkami - tanio, szybko, po polsku, obiad z kompocikiem jak u babci, współczesne mamuśki nie znajo. Tak czy srak, bar… a w kolejce młodzian - twarz nawet sympatyczna i na swój sposób łagodna - trochę taki romantyk, odbiera telefon "…będzie mi pisać apelację, ale nie urwą mi z wyroku". Na kasie siedzi posiwiała babcinka, która sprawnie przyjmuje zamówienia - steruje ruchem od dawna. Stolik naprzeciw - siedzi karzeł - pan w średnim wieku i kamizelce wędkarza, łyżką stołową zajada budyń z sokiem… pochłania łapczywie i szybko,…

Czytaj dalej
Close Menu