Bilans zamknięcia

Bilans zamknięcia

Ilu ludziom nie zdążę powiedzieć tego co już dawno miałem wyznać. Jak dużo moich potrzebnych rzeczy zostanie wyrzuconych… bo już nikomu i na nic i po co, i tak dalej.
Długa i niepokojąca lista, trochę jak strachy małego dziecka w pustym pokoju. Lepiej o tym może nie myśleć. Po co już teraz.

Trzeba na nierównowadze postawić: straty i klęski, porywy i zbyt szybkie nagłe bicie serca, gorzkie i słodkie. Taki bilans zamknięcia.

Rzeczy niedokończone muszą takie właśnie być, a ja i ty nie musimy o tym wiedzieć. Niedokończone to to samo co nieskończone. Bez końca bo koniec jest bez znaczenia. Znikamy jak dym z paleniska – to nie jest żaden zachód słońca, to tylko chwila za

którą jest nic. Ale róbmy z tego zbyt wielkiej sprawy… naprawdę.

fot. pixabay

kozlovsky.pisze

Jestem debiutantem pisarskim – ja autor kryminału. Piszę swoją pierwszą książkę - sensacja połączona z kryminałem. Próbuję używać słów jako plastycznego sposobu wyrażania i opisywania życia. - więcej o mnie - autor kryminału czyli ja.

Dodaj komentarz

Close Menu
%d bloggers like this: